To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
FORUM STUDENTÓW WNS
Nieoficjalne forum dyskusyjne
studentów Wydziału Nauk Społecznych
Uniwersytetu Śląskiego

www.forumwns.org

forumwns(at)forumwns.org

Dla nowych studentów - Tytułowanie profesorów - czyli jak do kogo??

Malutka - Wto 03 Paź, 06 9:58 am
Temat postu: Tytułowanie profesorów - czyli jak do kogo??
Drodzy starsi wyjadacze!!

Prosze powiedziec mi jak zwracac sie do wykladowcow, oczywiscie oprocz tego , ze grzecznie :] , to jak ich tytuowac...
a moze istnieje jakis konwencjonalny sposob zwracania sie....
dla przykladu:
do profesora doktora habilitowanego
do doktora
do magistra....
Ehjh rozmawiac z nimi trzeba, a z tego co wiem, to sa bardzo wyczuleni na tytuly, wiec nie chcialabym popelnic jakiegos chorrendalnego faut pas :D ;)

CZaRnYY - Wto 03 Paź, 06 10:13 am

do profesora doktora habilitowanego - PROFESORZE
do doktora - DOKTORZE
do magistra - PANIE MAGISTRZE lub po prostu PANIE

Cathy - Wto 03 Paź, 06 11:52 am

CZaRnYY napisał/a:
do profesora doktora habilitowanego - PROFESORZE

w tym wypadku zazwyczaj pisze sie tylko dr hab. ale zwraca się profesorze

Kosimus - Wto 03 Paź, 06 12:50 pm

Cathy napisał/a:
w tym wypadku zazwyczaj pisze sie tylko dr hab. ale zwraca się profesorze

No ale prof. dr hab., a dr hab. to różnica chyba jest.

Grzona - Wto 03 Paź, 06 1:02 pm

Kosimus napisał/a:
Cathy napisał/a:
w tym wypadku zazwyczaj pisze sie tylko dr hab. ale zwraca się profesorze

No ale prof. dr hab., a dr hab. to różnica chyba jest.
Tak, ale przez grzeczność do dr hab. mówi się najczęściej "profesorze". Zwłaszcza, że większość profesorów to profesorowie UŚ, więc poza uczelnią w praktyce dr hab. To skomplikowane i ciężko wyjaśnić, więc po prostu przyjmijcie, że tak jest. ;)
Gandalf - Czw 29 Sty, 09 9:29 pm

Mów do wszystkich "profesorze", nikt się nie obrazi a jeszcze będziesz mieć plusy :P
paperCUT - Czw 29 Sty, 09 9:31 pm

Byś się zdziwił, byłam świadkiem, jak pewien pan magister się dość obruszył, gdy utytułowano go mianem profesora... zresztą nieznajomość tytułu często może o Tobie źle świadczyć.
koza1981 - Czw 29 Sty, 09 9:32 pm

Zaobserwowałam odmianę studenta, która jest przekonana, że jak magistra tytułować się będzie doktorem, to on (ten magister, nie student) niemal umrze ze szczęścia.
agata - Czw 29 Sty, 09 9:35 pm

a jak ktoś ma dwa magistry, to jak go tytulować? :mrgreen:
NN - Czw 29 Sty, 09 9:36 pm

To taka pozostałość z liceum, gdzie jeśli nie powiedziało się "pani profesor/panie profesorze", to obraza majestatu była ;)

A magistrzy również zwracają uwagę jeśli doktorami nie są, a tak się ich tytułuje :)

Thedemondakki - Czw 29 Sty, 09 11:13 pm

''profesora'' od ''nie-profesora'' na uczelni jest bardzo łatwo odróżnić ... pierwszy choćbyś go nazwał ''doktorem" albo per ''pan'' nigdy się nie obrazi, ponieważ nie przyjmuje wagi do tak przyziemnych spraw jak tytulatura, on wie co sobą reprezentuje, a o jego mądrości świadczą dokonania naukowe i wysokie kompetencje ... drugi, ''nie-profesor'' choćby nawet i posiadał taki tytuł przed nazwiskiem z pewnością się naburmuszy i przy pierwszej lepszej okazji wytknie ci twój błąd, a w gorszym przypadku zemści się na egzaminie ... to są dwa rodzaje ludzi - ludzie mądrzy i ludzie, których zżera pycha oraz kompleksy, które muszą sobie podreperować wymagając wymieniania pełnej tytulatury przed swoim nazwiskiem ... :mrgreen:
Grzona - Czw 29 Sty, 09 11:15 pm

Thedemondakki napisał/a:
''profesora'' od ''nie-profesora'' na uczelni jest bardzo łatwo odróżnić ... pierwszy choćbyś go nazwał ''doktorem" albo per ''pan'' nigdy się nie obrazi, ponieważ nie przyjmuje wagi do tak przyziemnych spraw jak tytulatura, on wie co sobą reprezentuje, a o jego mądrości świadczą dokonania naukowe i wysokie kompetencje ... drugi, ''nie-profesor'' choćby nawet i posiadał taki tytuł przed nazwiskiem z pewnością się naburmuszy i przy pierwszej lepszej okazji wytknie ci twój błąd, a w gorszym przypadku zemści się na egzaminie ... to są dwa rodzaje ludzi - ludzie mądrzy i ludzie, których zżera pycha oraz kompleksy, które muszą sobie podreperować wymagając wymieniania pełnej tytulatury przed swoim nazwiskiem ... :mrgreen:
Ty i te Twoje teorie. :]
Thedemondakki - Czw 29 Sty, 09 11:19 pm

widzisz ... przynajmniej wnoszę coś nowego na to forum ... inaczej zanudziłbyś się pewnie tym ciągłym utrwalaniem starego porządku na WNS gdzie czerwone ''autorytety'' są nienaruszalne i lepiej siedzieć cicho, bo ''towarzystwo'' się jeszcze by pogniewało ...

[ Komentarz dodany przez: paperCUT: Czw 29 Sty, 09 11:22 pm ]
Idźcie sobie na priva z takimi dyskusjami, co? :roll:

Grzona - Czw 29 Sty, 09 11:28 pm

Thedemondakki napisał/a:
widzisz ... przynajmniej wnoszę coś nowego na to forum ... inaczej zanudziłbyś się pewnie tym ciągłym utrwalaniem starego porządku na WNS gdzie czerwone ''autorytety'' są nienaruszalne i lepiej siedzieć cicho, bo ''towarzystwo'' się jeszcze by pogniewało ...
Ke? Pokaż mi związek logiczny między moim postem a tym co piszesz.
lauro - Pią 30 Sty, 09 12:15 am

NN napisał/a:
To taka pozostałość z liceum, gdzie jeśli nie powiedziało się "pani profesor/panie profesorze", to obraza majestatu była ;)

W szkole podstawowej i liceum do żadnego nauczyciela nie powiedziałem per panie profesorze/pani profesor. Mimo że koleżanki i koledzy czasem to stosowali.

Thedemondakki - Pią 30 Sty, 09 12:19 am

kontekst pańskiej wypowiedzi nt. ''moich teorii'' proszę pana, kontekst ... zawsze jak jest rozmowa o pracownikach akademickich i ktoś raczy wypomnieć, że wśród nich są szuje i ludzie maluczcy to zawsze pojawia się pan Grzona na białym koniu z odsieczą uciśnionym ... w swojej obecnej wypowiedzi nawet nie wymieniłem nazwisk konkretnych osób, ale panu Grzonie nie przeszkodziło to, aby w ironicznym tonie stwierdzić
Grzona napisał/a:
Ty i te Twoje teorie.
... niby co złego jest w moich teoriach - nie atakuję ludzi tylko konkretne postawy ... ?
Mateusz - Pią 30 Sty, 09 12:35 am

Thedemondakki napisał/a:
kontekst pańskiej wypowiedzi nt. ''moich teorii'' proszę pana, kontekst ... zawsze jak jest rozmowa o pracownikach akademickich i ktoś raczy wypomnieć, że wśród nich są szuje i ludzie maluczcy to zawsze pojawia się pan Grzona na białym koniu z odsieczą uciśnionym ... w swojej obecnej wypowiedzi nawet nie wymieniłem nazwisk konkretnych osób, ale panu Grzonie nie przeszkodziło to, aby w ironicznym tonie stwierdzić


Bo my tu się czepiamy i czepiamy i sprawdzamy czy ktoś jest na psychicznie odporny;P A ty się tym wszystkim za bardzo przejmujesz.

W ogóle zabawny wątek. Jak ktoś nie wie jak się zwracać do wykładowców, to może niech mówi do nich per "Andrzej". Podobno to działa;D

koza1981 - Pią 30 Sty, 09 12:38 am

Po pierwsze- skończyć wszelakie offtopy i wycieczki osobiste.
A po drugie, Thedemondakki, wykładowca też człowiek. Ale wchodząc na uniwersytet i składając ślubowanie, stajesz sie częścia pewnej gry- każdy z nas pełni wiązkę ról społecznych i o ósmej rano w sali, powiedzmy, 315, to jest pan doktor X, a o 16 w księgarni może być i Andrzej.

Mateusz - Pią 30 Sty, 09 12:44 am

koza1981 napisał/a:
Po pierwsze- skończyć wszelakie offtopy i wycieczki osobiste.


Tak jest Panie Andrzeju;D

koza1981 napisał/a:
wykładowca też człowiek.


Ale tu to już pojechałaś.

Dobra, przepraszam za offtopici, ale mam dobry humor.

Rama - Pią 30 Sty, 09 8:10 am

CZaRnYY napisał/a:
do profesora doktora habilitowanego - PROFESORZE
Cathy napisał/a:
w tym wypadku zazwyczaj pisze sie tylko dr hab. ale zwraca się profesorze
Ja zwracam się, jak pisze - Panie dr hab. :P i nikt się nie zdenerwował :D . No jeśli to jest prof. dr hab. to per profesorze. Generalnie jak mam na planie zajęć wpisane.
elle87 - Pią 30 Sty, 09 8:52 am

agata napisał/a:
a jak ktoś ma dwa magistry, to jak go tytulować? :mrgreen:

Panie/ Panie DUBEL ;)

Anonymous - Pią 30 Sty, 09 8:59 am

Cytat:
Ja zwracam się, jak pisze - Panie dr hab. :P i nikt się nie zdenerwował :D . No jeśli to jest prof. dr hab. UŚ to per profesorze. Generalnie jak mam na planie zajęć wpisane.


Szkopuł w tym, że dr. hab. prof. UŚ nie tytułuje się mianem "profesor", lecz doktorem habilitowanym, bo faktycznie to jest jego właściwy tytuł naukowy, natomiast profesor uczelniany, jako że jest z nadania Senatu uczelni jest stanowiskiem administracyjnym, vide: docent.

elle87 napisał/a:
Panie/ Panie DUBEL ;)


Może dugister? :P

elle87 - Pią 30 Sty, 09 9:05 am

albo maduogister :mrgreen:
Rama - Pią 30 Sty, 09 9:09 am

tomek.himeji napisał/a:
Szkopuł w tym, że dr. hab. prof. UŚ nie tytułuje się mianem "profesor", lecz doktorem habilitowanym,

Staram się zwracać uwagę, jak zwraca się do takiej osoby inny pracownik. Jeśli ktoś mówi np. Pan prof. A. Barciak, Pan prof. R. Skowron - to zwracam się tak samo.
Z tym zwracaniem się do mgr ''profesorze'' albo już ''doktorze'' to faktycznie można podpaść :P . Ale pozostali są wyrozumialsi (raczej :roll: ).
Hmm dwa magistry - magistrze do kwadratu :lol: .

elle87 - Pią 30 Sty, 09 9:12 am

Rama napisał/a:
Z tym zwracaniem się do mgr ''profesorze'' albo już ''doktorze'' to faktycznie można podpaść
podpadanie podpadaniem ,ale moim zdaniem jest to przesada. Doktorem będzie jak ten tytuł uzyska, a nie zwracac się profesorze do magistra, który byc może nigdy tego tytułu nie otrzyma.Że ni by przyszłościowo? Nie. Sory, ale jak zasłużył i ma, to tak mówic, a nie podlizywanie do kwadratu :twisted: (btw mam nadzieję, że zrozumiale to napisałam :mrgreen: )

PS. Moje rozwinięcie dla podwójnego magistra jest najlepsze :oops: :twisted: 8) :pali:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group